Święta Bożego Narodzenia

Święta Bożego Narodzenia – już sama nazwa sugeruje, że są święta związane z religią. Uroczyście obchodzą je Chrześcijanie. W Polsce, Katolicy mają je corocznie w dniach 25-26 grudnia. Wyznawcy Prawosławia – dwa tygodnie później.

Święta Bożego Narodzenia
Szopka

Oczywiście są to daty umowne, o czym świadczy choćby różnica pomiędzy Katolikami, a Prawosławnymi. Ta różnica wynika z posługiwaniem się różnym kalendarzem.

Dzień Bożego Narodzenia to 25 grudnia. Kolejny dzień – dzień św. Szczepana – został zaanektowany w Polsce. W USA ten dzień jest zwykłym dniem. Można powiedzieć – co kraj, to obyczaj.

Dla mnie te święta nigdy nie kojarzyły się ze świętem religijnym, a ze świętem rodzinnym. Oczywiście w dalekim tle była religia, ale głównie to był czas rodzinny. Kościół nie odgrywał żadnej roli, bo Bóg Katolicki, nie był moim Bogiem, a kościół katolicki wręcz był dla mnie czymś obcym i nieprzyjaznym.

Jako dziecko lubiłem nastrój świąteczny w dniach 24-26 grudnia. Po świętach lubiłem chodzić po kościołach, ale nie na uroczystości religijne, ale po to, aby oglądać szopki bożonarodzeniowe. Zawsze najlepsza, bo jedyna ruchoma, była w kościele oo. Kapucynów(w Krakowie).

Lubiłem też nastrój pasterek. Chodziłem na nie dla mszy, czy dla kontaktów z nie moim Bogiem. Chodziłem, bo niedaleko mojego miejsca zamieszkania był Cmentarz Rakowicki, na którym jest kaplica. Ludzie stali na alejkach cmentarza wokół kaplicy. Było ciemno, z reguły padał śnieg, a ksiądz wyświetlał przeźrocza z Betlejem, a ludzie śpiewali kolędy.

Święta nie religijne, czyli bez kościoła.

W miarę dorastania święta były tylko dla rodziny – nigdy dla religii. I  – dla mnie najbardziej rodzinnym i uroczystym dniem była Wigilia Świąt – nie same święta. Kiedy zaczynałem kontakty z alkoholem zdarzało się, że święta stawały się pretekstem do picia alkoholu.

Nieważne, czy piłem w domu, czy poza nim. W wigilię starałem się panować nad ilością wypitego alkoholu. W święta uważałem już mniej. Nie upijałem się, ale alkoholu miałem zawsze sporo w sobie.

Obecnie święta są nadal pretekstem do spotkań rodzinnych. Utraciły jednak swoją magię. Stały się komercyjne i okazją do „pokazania się”. Nie uczestniczę w tym, ale widzę to naokoło siebie. Oczywiście są to święta spędzone na trzeźwo, bo tak -jak się okazało – można. Te dni przesuwają się jakby wolniej, niż normalnie. Na chwilę wszystko zwalnia. To czas wypoczynku i wspomnień.

I choć genezą tych świąt są narodziny jednego z bogów religijnych – dobrze jest raz w roku zwolnić i odpocząć od tego pędzącego i wrogiego świata.

Święta Bożego Narodzenia. Przeczytaj inne teksty na tej stronie, a także na innych stronach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *