Alkoholik pomagający innemu alkoholikowi

Alkoholik pomagający innemu alkoholikowi. Wstęp: AA bez Boga

Anonimowi Alkoholicy pomogli milionom ludzi w zdrowieniu od alkoholizmu. Historie opowiedziane w Wielkiej Księdze, osobiste świadectwa na mityngach i sugerowane dwanaście kroków były fundamentami programu, który pomógł mężczyznom i kobietom wytrzeźwieć i pozostać trzeźwym przez dekady. Nie ma wątpliwości, że to prawda, jednakże panuje szerzące się w społeczności AA założenie, że to wiara w Boga danej osoby (lub uogólnione pojęcie “Siła Wyższa”) jest nieodłączną częścią programu zdrowienia. Wielu członków AA wierzy, że są dzisiaj trzeźwi, ponieważ powierzyli ich “wolę i życie opiece Boga, jakkolwiek go pojmujemy”. Nowoprzybyli wszelkiej wiary i ci którzy są bez wiary są początkowo mile widziani na mityngach, wspierani przez trzecią tradycję, która mówi że “Jedynym warunkiem przynależności do AA jest pragnienie zaprzestania picia”. Ostatecznie, jednakże, są oni nakłaniani aby być otwartym na przejście “duchowego przebudzenia”. W końcu rdzeń programu jest duchowy w swojej naturze.

AA bez Boga

Świeckie AA(istniejące m.in. w USA, red.), podspołeczność w AA, jest złożona z mężczyzn i kobiet, które identyfikują się jako ateista/ka lub agnostyk/styczka. Oni nie podpisują się pod stwierdzeniem żę Bóg może wyleczyć osobę cierpiącą na alkoholizm. Natomiast, wielu z niewierzących w AA jest przekonanych że człowiek ma w sobie narzędzia do zdrowienia z alkoholizmu lub może zdrowieć za pomocą innych alkoholików. Podczas uczestniczenia w mityngach Świeckiego AA (w czasie pisania tego tekstu, jestem dopiero w pierwszym roku nie picia), spodobały mi się i doceniłam osobiste historie ateistów i agnostyków z 20, 30 i 40+ letnim stażem trzeźwości. Jeżeli oni mogą pozostać trzeźwi bez Boga, to ja też! Niektórzy członkowie Świeckiego AA nie uważają że znalezienie sponsora lub praca na krokach jest użyteczna, jednakże wielu uważa że jest. Szczęśliwie, są dostępne nowe publikacje i nagrania tworzone przez ludzi którzy pracują na krokach bez pomocy siły wyższej.

Jednym z przykładów jest niedawno wydana przez Jeffreya Munna książka zatytułowana, “Staying Sober Without God”. Książka ta adresuje dwanaście kroków z praktycznej perspektywy, eliminując wszelkie nawiązania do Boga. Będąc osobą, która ma tendencje do budowania struktury wokół wysiłków zmiany swojego zachowania, przyciągnął mnie ten tytuł, byłam gorliwa w poszukiwaniu sposobu jak pracować na krokach z praktycznej (świeckiej) perspektywy. Książka mnie nie zawiodła, gdy zakończyłam jej lekturę, wiedziałam że chcę pracować na krokach z sugerowanym przez niego podejściem. Poszłam za sugestiami Munn’a do kroku pierwszego, drugiego i trzeciego. Poświęciłam uwagę temu jak niezdrowe picie zagrażało mojemu zdrowiu fizycznemu i psychicznemu, oraz zaczęłam szukać sposobów aby rozpocząć zdrowe życie przez podejmowanie lepszych decyzji. Zapisałam odpowiedzi na pytania, które Munn postawił przede mną i podzieliłam się nimi z moją sponsorką.

Krok 5: Dzielenie się Moją Listą z Zaufaną Osobą

Niedawno zakończyłam krok piąty: “Podzieliliśmy się naszymi listami z zaufaną osobą.” Spędziłam poprzednie miesiące pracując na kroku czwartym, spisując moje urazy i powiązane informacje do trzech kolumn: “Wydarzenie (Fakt)”, “Reakcje emocjonalne/działania”,”Niezdrowe zachowanie które wpłynęło na uraz”. Kiedy zakończyłam pisanie, nadszedł czas na podzielenie się tym co napisałam. Podczas dwóch telefonicznych sesji z moją sponsorką, przeczytałam każdy z urazów na mojej liście, a potem przeczytałam zawartość każdej z kolumn.

Pierwszym z wpisów na mojej liście była Matka. Jako “Wydarzenie” przeczytałam Postawiła swoje emocjonalne, fizyczne i finansowe potrzeby przed moimi, używając swojego statusu jako “matki” aby zmanipulować mnie do zaufania jej. W kolumnie “Reakcja Emocjonalna” przeczytałam, Dorastając, czułam się niekochana i bałam się wyrażać swoje emocje; dzisiaj czuje się dotknięta emocjonalnie przez nauczanie, by nie ufać własnym emocjom; czuję się sama w tym świecie. Następna kolumna zawierała to w jaki sposób się do tego przyczyniłam. Przez lata reagowałam na te emocje odurzając się. Podczas wykonywania piątego kroku, jednak, zamiast sięgania po kielich (mam na myśli butelkę) wina, potrafiłam wypowiedzieć się do mojej sponsorki o niezdrowym zachowaniu które wpłynęło na mój uraz: Mając nadzieję na to że moja matka się zmieni, wierząc że pewnego dnia mnie pokocha, jeżeli będzie miała odpowiednie informacje lub perspektywę, pozostałam zamknięta w kręgu nadużyć. Zaprzeczałem również jej winie i ograniczeniom jako rodzica, ponieważ chciałam (potrzebowałam) wierzyć że byłam kochana przez swoją matkę. Podążałam tym samym procesem dla każdego z moich urazòw na liście.

Gdy czytałam o swoich urazach na głos, czułam fizyczną złość i smutek które dały początek urazowi w moim ciele. Czułam ucisk w klatce piersiowej, a moje dłonie pokrył pot. Stałam się odkryta, jednocześnie próbując ostatnimi siłami się zasłonić. Z biegiem czasu, jednak, zaczęłam doświadczać innych uczuć. Moja sponsorka nie wydawała się być zdziwiona lub obrażona tym co jej przekazywałam. Słuchała mnie z empatią, nie osądzając mnie. Wtedy zauważyłam że obserwowałam sama siebie z miłością i współczuciem. Z każdą pozycją, zapraszałam swoją sponsorkę w mój brzydki, zdeprawowany świat, świat który był ukryty przez wiele lat. Zamiast podtrzymywać wewnętrzne przekonanie że zasługiwałam na negatywne emocje, które zapisałam, ona powiedziała do mnie “Widzę Ciebie w tej sytuacji. Widzę twój ból i smutek. Już jest z tobą wszystko w porządku.” Ktoś powiedział, że jest już ze mną wszystko w porządku! Oto wiadomość, która zakwestionowała moje stare przekonania! Teraz mogę powiedzieć, “Wszystko jest ze mną w porządku.”


Zauważyłam również niektóre schematy związane z przekonaniem że zasługuję na złe traktowanie: manipulacja przez moją matkę, poniżający sarkazm mojego ojca, ciągła destruktywna rywalizacja mojej siostry i wmówione mi przez Chrześcijaństwo to, że nigdy nie będę w stanie dosięgnąć tego kim Bóg chciałby żebym była, że nigdy nie będę wystarczająco posłuszna by przekształcić swoją złą naturę w dobroć. Zachowywanie przekonania że zasłużyłam na bycie źle traktowaną pozwoliło urazom ropieć.

Tworzenie Nowej Opowieści

Podczas pracy w piątym kroku, nauczyłam się jak reagować na swoje urazy z akceptacją. Spojrzałam ze szczerością na przeszłe wydarzenia, które miały miejsce, jak na nie wtedy reagowałam i jak reaguje na nie teraz. Jednym z moich największych lęków w życiu jest bycie niespodziewanie zbombardowaną ostrymi i potężnymi obrazami poprzednich zachowań, które wydarzyły się mnie lub przeze mnie. Próbuję uciekać od strachu, który czuje, gdy napotykam te obrazy, próbując od nich uciec lub je zniszczyć. Przez lata żyłam bojąc się własnych myśli! Ale wracając do tych przerażających scen z mojej przeszłości z akceptacją i współczuciem i dzieląc się nimi z kimś empatycznym, uczę się że nie muszę chować lub niszczyć żadnych ze swoich myśli. Mogę spojrzeć na nie wprost i pozwolić im być, we mnie i ze mną. Moje najgorsze lęki ucichają.

Gdy dotarłam do końca mojej listy urazów i lęków, emocjonalne zmiany wynikające z jej czytania były namacalne. Moje ręce i ramiona były zrelaksowane; moja mowa łagodniejsza. Mój wcześniejszy stan lęku, złości, smutku i bólu zamieniał się na stan spokoju i akceptacji. Tak, poczułam się odkryta i krucha, ale nie czułam się z tym źle. Byłam wysłuchana, zrozumiana, zaakceptowana. Stworzyłam nowe doświadczenie poprzez te wydarzenia z pozytywną reakcją. Nie musiałam reagować poprzez alkohol. Ta potężna wymiana z innym człowiekiem prowadziła mnie do pogody ducha. W rzeczywistości, nigdzie nie doświadczyłam wewnętrznych przemian związanych z moją trzeźwością bardziej przenikliwie niż podczas pracy z tym krokiem. To nie Bóg doprowadził do tych przemian w uczuciowej trzeźwości. To moja gotowość aby zająć się swoimi urazami z całkowitą szczerością i podzielić się nimi z zaufanym przyjacielem który otworzył moje serce by szukać alternatywnych zdrowych reakcji na życiowe wydarzenia. Jestem przekonana że zaangażowanie w zdrowy styl życia pozwoli mi pozostać trzeźwą.

Wniosek: Pogoda Ducha pochodzi od Połączenia z Ludźmi

Relacje społeczne są esencją natury ludzkiej. Zwracanie uwagi na dynamikę zadań piątego kroku – dzielenie się swoimi urazami z kimś innym, a potem branie odpowiedzialności za nie poprzez dzielenie się tym jak przyczyniliśmy się do nich – pokazało nam że alkohol jest marnym zamiennikiem ludzkiej opieki i miłości. Alkohol nie jest czarujący, przerażający ani potężny! To po prostu stary sposób na poradzenie sobie z głębokimi potrzebami. Nie jest w stanie dać mi tego czego szukam naprawdę: miłości, akceptacji i współczucia dla każdej części siebie.

Używanie dwunastu kroków Anonimowych Alkoholików aby osiągnąć trzeźwość nie jest dla wszystkich. Jednak dla mnie, świecka wersja kroków zapewniła mi strukturę w której mogłam zrozumieć i docenić swoją trzeźwość. Odpowiedzenie na sugestie zawarte w piątym kroku opisanym w książce Munn’a zachęciło mnie do odnalezienia znaczenia w wydarzeniach z mojej przeszłości i do podzielenia się tą historią i jej przebiegiem z inną osobą która wiedziała jak to jest być w mojej skórze alkoholiczki. W żadnym punkcie nie uważałam, że potrzebuję Boga w tym procesie. Bóg nie pomógł mi znaleźć zdrowej alternatywy dla mojego zachowania, ani nie zmienił on mojego nastawienia. Tak jak autor life-J stwierdził w niedawnym artykule, AA i Co Naprawdę Działa, “Co działa w tym programie to alkoholik pomagający alkoholikowi”. W moim przypadku, podczas pracy z piątym krokiem, moje relacje z innym alkoholikiem, moją sponsorką, pomogły mi rozpocząć proces rozpraszania mojego strachu i transformacji go w nadzieję. Dlatego mogę powiedzieć: Nie będę dzisiaj pić.

O Bethany…

Bethany D. żyje w Austin, TX ze swoją żoną, Sally, oraz dwoma kotami, Crash i Rocket. Jest ona aktywnym członkiem grupy Sober She-Devils, świeckiego mityngu online kobiet. Uwielbia pisać w swoim dzienniku i lubi czytać artykuły i osobiste eseje na temat kobiet i mężczyzn którzy pozostają trzeźwi bez Boga. W pełni popiera wszystkie próby rozdzielnia religii od trzeźwości. Wypiła swojego ostatniego drinka 1 lutego 2019.

Alkoholik pomagający innemu alkoholikowi. Przeczytajcie także inne artykuły z tej strony i z aaagnostica.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *